Rumunia, Rumunia.

Co mnie zachwyciło w tym kraju? Jest dokładnie taki jak przedstawił Maciej Dejczer w filmie Bandyta. Piękne, górskie krajobrazy. Rumunia jest biedna. Jadąc dalej do Bułgarii można niestety poczuć się jak wyjeżdżając z Polski do Niemiec w czasach komuny. Jednak mimo tego, że bieda jest widoczna a cień komunizmu wciąż się wije za Rumunią  to ludzie są uśmiechnięci i serdeczni.

Ponad 30% z powierzchni Rumuni zajmują Karpaty, co stanowi idealne miejsce dla tych, którzy uwielbiają górskie krajobrazy. Rumuńska część Karpat ma prawie 800 km, a w jej skład wchodzi około pięćdziesiąt pasm górskich. Najwyższym szczytem jest Moldveanu (2545 m n.p.m) w Karpatach Południowych.

Podróż, noclegi

Najlepiej, najwygodniej i najbardziej opłacalnie jest wybrać się do Rumunii samochodem przez Węgry. Samolot z Polski do Rumuni jest drogi, bo obsługuje go linia lotnicza LOT. W podróż dobrze jest zabrać ze sobą euro, bo ich wymiana na rumuńskie leje najbardziej się opłaca. Co do noclegów w ostatnim czasie Bałkany stały się coraz bardziej popularne, dlatego też w Rumuni bez problemu znajdziemy pole namiotowe. Toalety i prysznice są raczej można powiedzieć delikatnie – skromne, a ciepła woda jest zazwyczaj dostępna tylko parę godzin. W dużych miastach zostaniemy otoczeni przez miejscowych, którzy proponują nocleg w swoim domu.

Gdzie bywać, co zwiedzać, kogo znać?

Transylwania jest turystycznym centrum kraju. Legendy, podania o Vladzie Palowniku zwanym dalej Draculą, który swoich ludzi nabijał na pale po to tylko aby odstraszyć wrogów. Do zwiedzania – prawdziwy zamek tej istniejącej naprawdę postaci jak i również ten fikcyjny – dla turystów, który robi oczywiście większe wrażenie, bo ten pierwszy to tylko ruiny. No i Sighisoara – czyli miasto, w którym urodził się Drakula. Najbardziej charakterystycznym punktem miasta jest wieża zegarowa, na balkonie, której są tabliczki z miastami na świecie i odległościami jakie należałoby przebyć żeby się w nich znaleźć. No i oczywiście widok!

Rumunia nie oszukujmy się – nie jest krajem zbyt chętnie i często odwiedzanym przez turystów. Gdzieś tam w naszej podświadomości utarło się przekonanie, że w Rumuni jest bieda, żebractwo, kradną. Ale tu niespodzianka – będąc tam ponad tydzień, na dziko – to znaczy bez wykupionego, zarezerwowanego noclegu i nie będąc w jednym miejscu – udało mi się zaliczyć jedną tylko „grubszą” przygodę. I to z Niemką, nazwaną przez nas później – Brunhildą – w roli głównej. Otóż to, po bardzo długiej podróży, zbliżając się do pory dosyć późnej, zahaczając jeszcze o jeden konieczny do odwiedzenia punkt w przewodniku znaleźliśmy się w bardzo nieciekawej okolicy. Pytając o jakikolwiek możliwy nocleg uzyskaliśmy od miejscowego znawcy odpowiedź, że i owszem jest taka możliwość i on nas tam zaprowadzi. Rzeczony nocleg okazał się noclegiem w kościele, w miejscu gdzie mieszkają siostry zakonne, których szefową jest wymieniona właśnie Niemka. No, jest strasznie, ale cóż nie ma wyboru. Zostajemy! Witaj przygodo! Prawie jak nocowanie w nawiedzonym zamku (tylko jakieś dwa razy gorzej, no ale cóż). Przy czym rano okazało się, że nie dogadaliśmy się trochę co do ceny, bo ona podała nam tą cenę w Euro. I to właśnie był najgorszy/najstraszniejszy i jednocześnie najdroższy mój nocleg w Rumunii (a spałam tam nawet w czterogwiazdkowym hotelu – taniej).

Polecam bardzo serdecznie ten kraj. Chociażby tydzień tam rozpali waszą wyobraźnię tak bardzo, że już w drodze powrotnej zaczniecie planować kolejną wyprawę.

p1050118

P1050082.JPG

p1050094
Cudowne serpentyny – tu akurat widok na dół, ale te w górach – robią wrażenie na kierowcy. 

p1050098P1050121.JPG

p1050124

…to be continued…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s